Kontakt
 

 

 
 
 
 
Cel podróży
Miejsce wylotu
Wyjazd od
Powrót przed
Czas podróży
Ilość osób podróżujących
Dzieci
 
Znajdź
 
 

Relacja pilota "Wyjeżdżam do Japonii" - kwiecień 2010

- Konnichiwa Anna san. Welcome to Japan! Radosny ton głosu oraz sympatyczny uśmiech lokalnej przewodniczki, kłaniającej się nam na lotnisku Narita, sprawiają że od razu zapominam o trudach długiego lotu. Jak się okazuję magia azjatyckiej gościnności działa także na moich współtowarzyszy, po których nie widać już krzty zmęczenia. Wesołym, pełnym nadziei krokiem zmierzamy do autokaru, czekającego przed halą przylotów.
Ciepłe promienie wiosennego słońca i pierwsze wypatrzone z okien pojazdu kwitnące drzewka wiśniowe (sakura) - to tylko przedsmak naszej przygody na wyspach Pacyfiku!

Wjeżdżamy do stolicy kraju. Zwiedzanie Tokio najlepiej rozpocząć od miejsca, które pozwala objąć wzrokiem tą prawie 9-milionową metropolię - z tarasu widokowego Tokio Tower. Wieża przewyższająca paryską Tour Eiffel, jest nie tylko obiektem turystycznym. Z umieszczonej na wysokości 333 m anteny korzystają liczne stacje telewizyjne, nadające sygnał do milionów odbiorników. Panorama miasta jest fascynująca, aż zapiera dech w piersiach. Po tych wrażeniach musimy szybko uzupełnić zapasy tlenu! Wybieramy się więc na spacer do Wschodnich Ogrodów Cesarskich. Sztuka japońskiego ogrodnictwa bez wątpienia nie ma sobie równych na całym świecie. W najdrobniejszych szczegółach architektury otaczającej nas przestrzeni odnaleźć możemy WA, czyli niezakłóconą niczym harmonię. Ogrodów doglądają pracownicy cesarskiego pałacu, ale nierzadko sami obywatele podejmują się ich pielęgnacji, praca na rzecz posiadłości monarchy to wielki honor dla Japończyków.

Resztę dnia spędzamy już na odpoczynku i kontemplacji lokalnej kuchni. Jedzenie w kraju kwitnącej wiśni jest ucztą niemalże wszystkich zmysłów, grą kształtów, kolorów i smaków, a co najważniejsze to sekret długiego oraz zdrowego życia. Dieta składająca się głównie z warzyw, ryb i owoców morza okazuje się balsamem dla naszych europejskich, przyzwyczajonych do mięsnych potraw, żołądków.

Po pierwszej japońskiej nocy organizm zaczyna powoli dostrajać swój wewnętrzny zegar do nowej strefy czasowej. Wypoczęci wyruszamy więc na dalszy podbój Tokio. Dziś w programie najstarsza świątynia buddyjska Asakusa Kannon, chram shinto wybudowany dla upamiętnienia świetności cesarza Meiji, szalona dzielnica młodych japończyków Harajuku oraz ekskluzywna Ginza, nazywana tokijską Fifth Avenue.

 
ASAKUSA KANNON - najstarsza świątynia buddyjska w Tokio. Legenda głosi że w 628 roku z rzeki Sumida dwaj bracia rybacy wyłowili posąg bogini miłosierdzia Kannon, której później wybudowano w tym miejscu świątynię.   GINZA - najbardziej ekskluzywna dzielnica Tokio. 1m2 pow. wart jest tutaj ponad 100 tys. $. W XVII-XVIII wieku mieściła się na jej terenie mennica państwowa.
Jest piątek więc stolica Japonii będzie tętnić życiem do późnych godzin nocnych. Pomimo licznych, jak na jeden dzień, wrażeń nie możemy oprzeć się pokusie rozświetlonego miasta. Zatłoczonym metrem wyruszamy do dzielnicy Shibuya, miejsca gdzie w licznych nocnych klubach zapracowani japończycy mogą znaleźć wytchnienie. To jest ich ukiyo, czyli pływający świat. Już po wyjściu ze stacji oszałamiają nas setki kolorowych neonów i telebimów, z głośników rozbrzmiewa muzyka, panuje wspaniała atmosfera, a my samowolnie stajemy się częścią tego miejsca.
Kolejny poranek ciągle niesie za sobą wspomnienia cudownego wieczoru, niestety musimy już pożegnać Tokio. Autokarem udajemy się do pierwszej stolicy Shogunatu - Kamakury, droga prowadzi na południe wyspy, tuż nad Ocean Spokojny. Malownicze, spokojne miasteczko szybko sprawia, że zapominamy o pośpiechu, tłumie i zgiełku metropolii. Oddajemy się kontemplacji w pobliżu świątyni Kotokuin, przy której znajduje się wykonany z brązu posąg Wielkiego Buddy. Majestatyczna, mierząca ponad 13 metrów figura została doskonale wkomponowana w górzysty, leśny krajobraz. Wraz z otoczeniem tworzy piękny widok, którego nie zapomnimy do końca życia. Kolejnych cudownych wrażeń dostarcza nam spacer po świątyni Hase -dera Kanon, poświęconej tzw. "wodnym" dzieciom, nigdy nie narodzonym lub porzuconym. Pośród bujnej roślinności stoją tysiące kamiennych posążków dziewczynek i chłopców, zastanawiamy się nad kruchością i ulotnością ludzkiego istnienia. Z zadumy wyrwać może nas tylko oceaniczna bryza, wybieramy się więc na krótką przechadzkę wzdłuż plaży Pacyfiku. Widok i szum oceanu przynosi duchowe ukojenie, ale czas zadbać również o ciało. Region Hakone, u podnóża Góry Fuji, słynący z gorących źródeł (Onsens) to miejsce naszego dzisiejszego noclegu. Czy można wyobrazić sobie wspanialsze połączenie z naturą niż kąpiel w gorącym akwenie pośród szczytów górskich sosen?
Znajdujemy się wysokości 700 m n.p.m., a więc coraz bliżej najwyższej, a także najbardziej zjawiskowej góry Japonii - Fuji san (3776 m n.p.m). Rześkie powietrze poranka dodaje nam energii, autokarem wyruszamy na bliskie spotkanie ze szczytem, który niczym nieśmiała panna chowa się często za chmurką mgły. Mamy szczęście, pogoda w górach jest dziś piękna, docieramy na wysokość ponad 2 tys. metrów skąd możemy podziwiać świętą górę. Rdzenna religia Japonii, shintoizm, od tysięcy lat nadaje sakralny wymiar siłom natury, rzeczom, a nawet ludziom. Jest związana nierozerwalnie z życiem człowieka, zarówno chwilami szczęścia w których dziękuje on poszczególnym kami (bóstwom) za łaskawość, jak i smutku, gdy prosi o radę i pomoc. Góra Fuji, od wieków jest czczona przez japończyków natomiast od kilkudziesięciu lat w sezonie letnim staje się bardzo popularnym szczytem, odwiedzanym przez turystów. Po wizycie w chramie shinto, z którego rozpoczyna się co roku ceremonia otwarcia sezonu wspinaczkowego, zjeżdżamy autokarem do najbliższej stacji superekspresu shinkansen.
Czas wyruszyć do głównej stolicy cesarstwa, miasta świątyń i wspaniałych pałaców - do Kioto. Nasz nowy środek transportu to szybka kolej, która w Japonii cieszy się ogromną popularnością. Powodem jest nie tylko wysoki standard jazdy i szybkość, ale również niebywała punktualność oraz niezawodność. Po 2,5 godzinnej jeździe znajdujemy się już po wschodniej stronie wyspy. Marząc o tym, że może kiedyś będziemy mogli równie przyjemnie podróżować po kraju nad Wisłą, przemierzamy nowoczesną i bardzo zatłoczoną stację Kioto. Gdzie ta starożytna architektura i liczne zabytki wpisane na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO?
Ukryte pomiędzy współczesnymi zabudowaniami znajdujemy następnego dnia świątynie buddyjskie i chramy, są ich setki. Najwspanialszą jest słynna świątynia Złotego Pawilonu, miliony ludzi przyjeżdżają zobaczyć jej odbicie w tafli wody. Fani Kurosawy i jego dzieł poświęconych samurajom bardzo chwalą wizytę w zamku Nijo, słynącego z tzw. śpiewających podług. Podróż przez komnaty rezydencji Shoguna doskonale przybliża drogę jaką poszczególni lordowie (daimyo) musieli odbyć przed finalną audiencją u swojego Pana. Nie odmawiamy sobie również medytacji w skalnym ogrodzie ZEN w świątyni Ryonji. Interpretacja symboliki jego układu jest dowolna, jednak tylko nieliczni potrafią dostrzec z wszystkie kamienie (jest ich 15) ułożone na piaskowej powierzchni, z jednego miejsca. Wieczorne wyjście do Gion, najstarszej dzielnicy Kioto jest wspaniałym dopełnienie tego dnia. W wąskich uliczkach oświetlonych bajkowymi lampionami dostrzegamy kilka biegnących na spotkania Geiko (Gejsze). Używane często przez Japończyków określenie "kwiaty nocy" doskonale oddaje ich lekkość i ulotność. Bez pośpiechu spacerujemy po mieście, które przez prawie 1000 lat było najważniejszym ośrodkiem kraju, obserwatorem rozwoju kultury i tradycji Japonii. Do hotelu wracamy już po północy.
Jest takie japońskie przysłowie które mówi "Upadaj siedem razy lecz wstawaj osiem". Bez wątpienia mieszkańcy kraju wschodzącego słońca potrafią stawiać czoło nieszczęściom tj. liczne tajfuny, trzęsienia ziemi, wybuchy wulkanów. Ostatnie dni II wojny światowej pokazały, że nie tylko siły natury mogą być ich źródłem, człowiek jest bowiem zdolny nieść jeszcze większe zło. Dzisiaj wybieramy się do Hiroszimy, oddajemy hołd ofiarom wybuchu pierwszej w historii bomby atomowej oraz poznajemy bliżej losy miasta, które niczym feniks z popiołów podniosło się z ogromnej tragedii. Dzisiaj jest ponad milionową metropolią. Gościmy również na malowniczej Miyajima Island w Zatoce Hiroshima. Do chramu Itsukushima, który wybudowano na drewnianych pomostach u wybrzeży wyspy prowadzą najpiękniejsze drewniane Tori, (brama) w czasie przypływu wyglądają jakby unosiły się na wodzie. Gdyby tak można było zatrzymać czas, niestety kolejny dzień jest już ostatnim, który przyjdzie nam spędzić na gościnnej japońskiej ziemi.
Warto abyśmy odwiedzili jeszcze miejsce, które dało początek wspaniałej historii monarchii japońskiej, jedziemy więc do Nary - pierwszej stolicy Cesarstwa. Obecnie zalesiony obszar miasta stanowi Park, żyje w nim ponad 1000 saren i jeleni. Zwierzęta te bynajmniej nie ukrywają się przed licznymi turystami, o czym szybko się przekonujemy. Gdy tylko czworonogi dostrzegają w naszych dłoniach miejscowe krakersy, wyjątkowo radośnie podbiegają się przywitać. Przez dłuższą chwilę stajemy się ich zakładnikami.
Znajdujemy się tuż przy największej drewnianej świątyni buddyjskiej Todaiji, przechowującej monumentalny posąg Wielkiego Buddy. Religia buddyjska przybyła do Japonii z Chin i Korei w VI wieku, wtedy powstały też pierwsze świątynie i zakony, których rdzenna wiara shinto do tej pory nie potrzebowała. Bogate rody zaczęły finansować budowę chramów, aby zapewnić trwałość starej wiary. Tak powstał właśnie chram Kasuga Taisha, ufundowany przez rodzinę Fujiwara. Podziwiamy jego architekturę oraz ogrody, w których znajdują się setki kamiennych lamp, wszystkie zapalane są podczas obchodów lokalnych świąt, rozświetlają wówczas cały teren świątyni.
Wieczorem udajemy się na pożegnalną kolację. Rozsmakowując się w kolejnych potrawach czujemy, że będzie nam brakowało japońskiej kuchni, do której tak wspaniale pasuje kieliszeczek wina: ryżowego (sake) lub śliwkowego (choya). Czas abyśmy wznieśli toast.

Dziękuję za wspaniałą wyprawę Drodzy Współtowarzysze - Kampai!

Anna Jantos
Pilot wiosennej edycji"Wyjeżdżam do Japonii "

 

 

 
 
 
  Kontakt BP Wyjezdzam.pl - o nas Warunki podróżowania  
2011 Wyjezdzam.pl. Wszystkie prawa zastrzeżone.
 

 

Podaruj sobie wypoczynek w raju...Wybierz z najciekawszych ofert wakacji. Sprawdź sam jak łatwa jest rezerwacja wyjazdu na naszej stronie. Oferujemy wycieczki, oferty last minute, wczasy z dojazdem własnym. Oferty dopełniają hotele w Polsce i tanie bilety lotnicze. Wybierz ofertę dla siebie - urlop rodzinny, wczasy dla singli, wyjazdy w egozytczne miejsca i wiele innych możliwości. Spędź z nami urlop swoich marzeń!